Piasek kojarzy nam się zazwyczaj pozytywnie. Z relaksem – zabawą, wypoczynkiem, opalaniem, kąpielą. Wiślane wyspy i piaszczyste łachy pięknie wyglądają z pokładu naszej łodzi, gdy mijamy je podczas naszego rejsu. Stanowią wdzięczny temat zdjęć i filmów. Na nieuregulowanej rzece przykosy, odsypiska, przymuliska i przemiały, łachy, wyspy, to zwyczajna rzecz dla doświadczonych wodniaków. Potrafią oni czytać wodę i wiedzą jak płynąć, aby nie trafić na mieliznę. Mielizny to zjawiska normalne na swobodnie płynącej rzece, ale nie wtedy, kiedy natykamy się na piaszczyste przeszkody na środku wytyczonego szlaku wodnego.

Wydaje się czymś oczywistym, że nie powinniśmy trafić na mieliznę, łachę lub wyspę w miejscu, gdzie wytyczony bojami czy oznakowany szlak żeglowny się zwęża, w okolicy połączenia żeglownych dróg wodnych, czy przy podejściu do śluzy albo innej budowli hydrotechnicznej. Taka przeszkoda nie może utrudniać lub uniemożliwiać rejsu naszej jednostce, powinna również zostać natychmiast usunięta, tak aby utrzymać minimalne, wymagane przepisami parametry szlaku wodnego. Bo utrzymanie żeglownej drogi wodnej to nie tylko dobre chęci zarządcy tej drogi, ale jego obowiązek, regulowany odpowiednimi przepisami. Przepisy dzielą żeglowne drogi wodne na kategorie, które określają ich parametry, w tym minimalne zanurzenie jednostek. Dla Nogatu jest klasa II, czyli powinny swobodnie przepływać na nim jednostki o zanurzeniu do 1,6 m a dla Wisły na tym odcinku – klasa III, czyli powinny swobodnie przepływać na nim jednostki o zanurzeniu 1,6-2 m.



Tyle teoria, nasze oczekiwania i wyobrażenia. Niestety, w rejonie Białej Góry, na styku wód Nogatu i Wisły. Niski poziom wody oraz łacha piachu, która przekształca się w porastającą roślinnością wyspę, utrudniają cumowanie na przystani w Białej Górze i wypłynięcie z Nogatu na Wisłę. Na przyczyny tego stanu rzeczy – i nie należy do nich „susza hydrologiczna” – szczegółowo wskazuje Daniel Domagalski z firmy Iczarter.pl, operator przystani żeglarskiej w Białej Górze, którego list do RZGW Gdańsk zamieszczamy poniżej.
| Dotyczy problemów z jazem w Białej Górze oraz torem podejściowym do śluzy Biała Góra Jaz na śluzie w Białej Górze od kilku sezonów ma awarie tzn. jest w stałej pozycji otwartej, bez możliwości regulacji przepływu wody. Taka sytuacja powoduje że woda w rzece Nogat na odcinku od śluzy Białą Góra do śluzy Szonowo oraz w okolicach Malborka w czasie suszy hydrologicznej osiąga rekordowo niskie stany. Zamiast trzymać wodę w rzece, jest ona spuszczana przez jazy Wisłą do Bałtyku. Przy normalnie funkcjonującym jazie poziom wody powinien być wyższy o min. 50‐60 cm. W chwili obecnej na slipie w Białej Górze nie można wodować jednostek z powodu braku wody, Klienci wybierają alternatywne lokalizacje, Marina traci Klientów a tym samym przychody z tytułu korzystania ze slipu, parkingów, cum krótkoterminowych oraz odwiedzających Klientów.Przy pomostach na Przystani Żeglarskiej w Białej Górze od strony stałego molo cumujące tam jachty z powodu niskich stanów wody mają problem z wypłynięciem. Odbicie od nabrzeża bez zamulenia silnika jest nie możliwe, wiąże się także z ryzykiem uszkodzenia śruby. Z tego powodu część Klientów zastanawia się nad rezygnacją z trzymania jednostek w Marinie w Białej Górze co spowoduje znaczne straty finansowe. Poziom wody w rzece Nogat przed śluzą wynosi około 110 cm., co nie odpowiada standardom klasy żeglownej II. Część pomostów na przystani osiadła na dnie, niebezpiecznie przechylając się na bok, powodując naprężenie na śrubach przy obejmach mocujących pomosty do dalb. W przypadku wystąpienia szkód koszty naprawy będą bardzo wysokie.Niski poziom wody w rzece Nogat powoduje zmniejszenie ruchu turystycznego na odcinku od Białej Góry do Malborka, zmniejsza się liczba jednostek zawijających do Białej Góry oraz liczba gości ją odwiedzających, co bezpośrednio przyczynia się do zmniejszenia przychodów w Marinie Biała Góra. Niski poziom wody powoduje bujny rozrost roślinności wodnej, awanport śluzy od strony Malborka jest porośnięty roślinnością wodną, istnieje duże ryzyko nawinięcia się roślin na śruby napędowe jednostek, co zmniejsza zdolności manewrowe jachtów wpływających do śluzy, a tym samym zwiększa ryzyko kolizji oraz wystąpienia znacznych szkód w jednostkach wpływających do śluzy. Na podejściu do śluzy Biała Góra od strony Wisły od kilku sezonów występuje łacha piachu, z roku na rok jest ona coraz większa. Pierwsze jednostki miały problemy w tym miejscu już w 2022 roku, tzn. były przez nas ściągane z łachy. Co prawda oznaczyli Państwo łachę bojami, ale przesmyk którym można wpłynąć z Wisły na Nogat lub odwrotnie jest na tyle wąski, że ryzyko przejścia jest coraz większe. Istnieje duże ryzyko zapchania układu chłodzenia w silniku jachtu / łodzi, co może doprowadzić do przegrzania a w konsekwencji wyłączenia się silnika jachtu podczas rejsu Wisłą, co jest skrajnie niebezpieczne i w konsekwencji może doprowadzić do wypadków podczas rejsu oraz uszkodzeń jednostek. Jako właściciel marki ICZARTER.PL wraz innymi firmami czarterowymi, Urzędem Marszałkowskim Województwa Pomorskiego, lokalnymi Samorządami oraz różnymi Stowarzyszeniami przez cały rok podejmujemy działania w celu promocji szlaku wodnego Pętli Żuławskiej, wydajemy znaczne środki na promocję regionu, część z nas uczestniczy w różnego rodzaju targach i imprezach promocyjnych, staramy się ściągnąć jak najwięcej turystów którzy wydają środki finansowe nie tylko na czartery, ale także na zakupy w lokalnych sklepach, marinach, barach i restauracjach. Niski stan wody na odcinku od Malborka do Białej Góry, zarośnięty tor podejściowy do śluzy w Białej Górze, łacha piach na wejściu z Wisły na Nogat to obraz, który negatywnie wpływa na postrzeganie produktu turystycznego Pętla Żuławska. Mając powyższe na uwadze zwracam się do Pana z następującymi pytaniami: Z wyrazami szacunku – Daniel Domagalski Marina Biała Góra Do wiadomości: |
Za to, aby żeglowna droga wodna była rzeczywiście, a nie tylko z nazwy żeglowna, odpowiada RZGW – Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej. W rejonie Pętli Żuławskiej jest to RZGW Gdańsk. Zwrócimy się zatem do administratora i zarządcy drogi wodnej z prośbą o komentarz i wyjaśnienia.
Piotr Salecki – Pomorski Szlak Żeglarski
