Most zwodzony na ulicy Sikorskiego po kilkudziesięcioletniej przerwie został otwarty. Co prawda użytkowany przez kierowców i pieszych jest bez przerwy, teraz jednak podjęto próbę podniesienia jego części i udrożnienia tym samym przepływającej pod nim rzeki Tugi dla jednostek pływających.
– Z naszych informacji wynika, że ostatni raz był otwierany w latach 70. XX wieku -mówi Waldemar Prorok z Urzędu Miejskiego w Nowym Dworze Gd. – Potem nikt już tego nie próbował.
To właśnie nowodworski samorząd miejski jest teraz właścicielem mostu. Niedawno przeprowadzono przegląd, który jest niezbędny, aby obiekt został w ogóle dopuszczony do użytkowania.

– Konstrukcja oczywiście wymaga naprawy, jednak jest ona sprawna – wyjaśnia Zygmunt Linsztet z Marynowów, który podjął się próby otwarcia mostu. – Podnieśliśmy go tylko w części, bo konstrukcja jest ręczna i wymagało to sporej siły. Obiekt wymaga remontu: trzeba powymieniać zużyte panewki, łożyska, dodać poduszki, wypiaskować skorodowane elementy.
Ile kosztuje pełna modernizacja? – O kwotach nie możemy jeszcze rozmawiać, bo to za wcześnie – tłumaczy Stanisław Juszczyk, wiceburmistrz Nowego Dworu Gd. – Firma przeprowadzi jego pełną inwentaryzację. Wtedy będziemy mogli wspólnie usiąść i ustalić szczegóły dotyczące uruchomienia mostu zwodzonego. Mamy nadzieję, że to nam się uda.
